„Speciality coffee" to termin zdefiniowany przez Specialty Coffee Association: kawa punktowana na minimum 80 ze 100 punktów przez certyfikowanych Q-graderów na standaryzowanym cuppingu. Nie „premium", nie „gourmet" — konkretna miara jakości.
Jak działa punktacja SCA
Q-graderzy oceniają dziesięć kategorii: aromat, smak, posmak, kwasowość, ciało, balans, słodycz, czystość, uniformność i wrażenie ogólne. Każda po 10 punktów. Poniżej 80 — kawa commodity, 80–84,99 — speciality, 85–87,99 — excellent, 88+ — outstanding.
- 80–84: dobre speciality — czyste, wyraziste, dobre do codziennego picia.
- 85–87: wysoka półka — złożoność i charakter, który zatrzymuje uwagę.
- 88+: rzadkość — to nasze mikroloty.
Śladowalność do farmy
Speciality oznacza, że znamy odpowiedź na pytania: skąd ziarno, jaka odmiana, jaka wysokość, jaka obróbka, który rok zbioru. Często wiemy też, kto je wyhodował. To transparentność, której kawa supermarketowa nie oferuje — i z której wynika jakość: skoro można sprawdzić, trzeba dbać.
Dlaczego kosztuje więcej
Trzy powody, wszystkie uczciwe: (1) rolnik dostaje premię za jakość — uczciwą, bo jakość kosztuje pracę; (2) ziarno zbierane selektywnie (dojrzałe wiśnie) drożej niż strip-picked; (3) małe partie = brak skali. Przeliczając: paczka 42 zł / 250 g to ok. 1,7 zł za filiżankę — taniej niż woda mineralna w kawiarni.
Jak zacząć przygodę
Nie od gejshy za 300 zł — od solidnej Kolumbii lub Brazylii. Świadome palenie świeżego ziarna to 80% różnicy; reszta to przyjemność eksploracji. Nasz katalog single origin sortuje kawy właśnie po „łatwości wejścia".



